Życie potrafi zaskakiwać.

. :D

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Poprosiłam o ochronę, ponieważ teraz Zachary może mnie zgwałcić, albo co najgorsza zabić...Po jakiś 2 godzinach błagań, wybłagałam o jednego policjanta.Miał może około 20 lat.Pojechaliśmy do domu, pokazałam mu pokój w którym może spać itd. Zeszłam na dół żeby zrobić sobie kolacje o 2 w nocy.Po przygotowaniu niezwykłej potrawy : Płatek z mlekiem ( mmm<3 )usiadłam przed telewizorem i zaczęłam oglądać jakiś film, nawet nie zwróciłam uwagi na tytuł. Po jakiś 20 minutach oglądania usnęłam. Śniło mi się, że ja i Justin jesteśmy nadal razem, idziemy sobie na spacer a tu nagle wyskakuje Zack i zabija Justina. A ja stoję i patrze się na to wszystko...
Obudziłam się cała spocona.
-To był tylko sen, to był tylko sen. -cały czas sobie to powtarzałam.
Jednak nie mogłam o tym śnie zapomnieć. Więc poszłam na górę się umyć. Weszłam do swojej łazienki, zamknęłam wszystkie drzwi i okna na klucz i w spokoju zaczęłam się myć.Po umyciu ubrałam się i miałam zamiar zejść na dół, jednak podczas wychodzenia z łazienki usłyszałam dźwięk tłuczonego szkła.Zlękłam się i to bardzo , więc znowu zamknęłam się w łazience.Po jakiś 15 minutach usłyszałam coraz bardziej głośniejsze kroki.Tak jakby ktoś szedł po schodach na górę.Po chwili usłyszałam jak ktoś wchodzi do mojego pokoju, tajemnicza osoba chodziła dosłownie po całym moim pokoju.Po 30 minutach poszukiwań (tak sądzę)zaczęła iść w stronę drzwi do łazienki.Złapał za klamkę, jednak spostrzegł, że drzwi są zamknięte.
-Wiem, że tam jesteś. -powiedział pół szeptem.
Moje serce zaczęła mocniej bić. Myślałam, że zaraz sobie pójdzie.I tak rzeczywiście zrobił. Odetchnęłam z ulgą.Po chwili znowu usłyszałam kroi w moim pokoju ale bardzo szybkie tak jakby ktoś biegł w stronę drzwi do łazienki.Naglę wyważył drzwi i moim oczom ukazał się Zack.
-Myślałaś , że tak łatwo dam się złapać policji?!- krzyknął
Ja jednak nic nie odpowiedziałam, strach odebrał mi mowę.
-Jeszcze raz wykręcisz taki numer, albo zadzwonisz po policję to zabiję cię..Zrozumiałaś ?! -krzyknął jeszcze głośniej.
Myślałam, że zaraz się rozpłaczę, jednak musiałam być silna (nie wiedziałam dla kogo, ale musiałam ).Pokiwałam głową na wznak, że rozumiem ponieważ nie chciałam go gorzej zdenerwować. Wyszedł z łazienki i poszedł po coś na dół ja w tym czasie zadzwoniłam do Justina, po 2 sygnałach odebrał
-Justin ? -spytałam
-Demi? Coś się stało? -spytał troskliwe.
-Ratuj mnie, wiem że jesteś moim znajomym, ale ja już nie mam nikogo kto mógłby mi pomóc rozumiesz?! -powiedziałam i się rozpłakałam.
-Demi zostań tam gdzie jesteś za 10 minut będę u ciebie.-powiedział i się rozłączył
Chyba wiedział o tym co wczoraj się wydarzyło, ponieważ po 15 minutach pod moim domem zjawiła się nie policja lecz FBI. Okrążyli cały dom,Zach szybko wbiegł na górę, ja z przerażenia upuściłam telefon który wypadł bezpośrednio za okno.
-Ty s*ko zadzwoniłaś po policję , a pamiętasz co ci mówiłem ?! -krzyknął
Pobiegł na dół, po 5 minutach wrócił z nożem w ręku i cwanym uśmiechem na twarzy. Powoli zaczął się do mnie zbliżać....
************************************************************
Hejo wszystkim. ;** Jeżeli nie bd przynajmniej jednego komentarza pod tą notką to będę pisała takie krótkie i chujowe rozdziały. ;** 1 komentarz = NNJeżeli nie będzie tego 1 komentarza to już nie będę pisać tego opowiadania bo po co ?
Pozdrawiam Angel. <3 . ;*
Tagi: 6
23.04.2012 o godz. 10:13
-Dziękuję ci bardzo powiedział i mnie przytulił....
Nagle nasze twarze się spotkały , uśmiechnęłam się słodko do Zack'a i zaproponowałam mu seans filmowy u mnie w domu. Zgodził się bez żadnych błagań.Umówiliśmy się za 2 godz. u mnie w domu.Więc Zack poszedł do swojego hotelu a ja szybko pobiegłam do sklepu.Kupiłam mnóstwo, żelków, chipsów, popcornu (moja ulubionego. mmmm. <3) Po zakupieniu tych wszystkich produktów niezbędnych do oglądania filmów udałam się do domu.Wsypałam chipsy do misek i wstawiłam popcorn do mikrofalówki.Po zrobieniu wszystkiego przypomniałam sobie, że do oglądania filmów trzeba mieć jeszcze jakiś film (tak wie ja i mój mózg. :D ).Więc dosłowni jak pantera pobiegłam po te filmy wzięłam same horrory. Po powrocie do domu zobaczyłam, że za 30 min. przychodzi Zack, więc pobiegłam na górę by wziąć prysznic i przebrać się w to. Nie malowałam się bo po co.?Gdy schodziłam na dół usłyszałam dzwonek do drzwi. Moim oczom ukazał się Zack.
-Hej. -powiedział i cmoknął mnie w policzek.
-Hej, wchodzisz czy będziesz tak stał.? -spytała, nie lubię jak ktoś tak w drzwiach stoi.
-Hmmmm, daj mi chwilkę na zastanowienie. -powiedział i się wyszczerzył.
Po chwili myślenia wszedł do tego domu i rozsiadł się na kanapie.
-Przepraszam, nie za wygodnie panu.?
-A jak już pani pyta to poproszę popcorn.-odparł.
-Już idę dla milorda po popcorn.
Poszłam do kuchni, znalazłam wiadro nalałam w niego wodę i jak ninja zaczęłam iść do salonu.Zack widocznie mnie nie słyszał, bo był pochłonięty pisaniem na telefonie.Podeszłam do niego bliżej by zobaczyć o czym pisze ( to moja ciekawość.<3 ).W telefonie zobaczyłam : "I co już zaliczyłeś tę panienkę.? a Zack odpisał :"Jeszcze nie, ale dzisiaj już będzie moja."Nie mogłam uwierzyć w to co czytam .
-Że co.?! -krzyknęłam na cały dom.
-Oj Demi już jesteś, ten sms nie jest o tobie.
-Aha to spoko-powiedziałam i uśmiechnęłam się przyjacielsko.
-Ej pokażesz mi gdzie jest toaleta.?
-Jasne.
Zaprowadziłam go do toalety i zamknęłam go w niej. Włączyłam sobie wiadomości.Na koniec bab powiedział " Zachary Porter został oskarżony o 5 gwałtów, jeden ze skutkiem śmiertelnym. Myślałam, że to mi się śni.Po prostu nie mogłam w to uwierzyć.Szybko zadzwoniłam po policję. Przyjechała po jakiś 20 min. Otworzyłam łazienkę, ale zastałam tam pustkę i otwarte okno. Przeraziłam się i to bardzo.-Czy jest pani pewna, że zamknęła go pani w tym pomieszczeniu.? spytał jeden z policjantów.
-Oczywiście, że tak. - odparłam.
Poprosiłam o ochronę, ponieważ teraz Zachary może mnie zgwałcić, albo co najgorsza zabić...
***********************************************************
Przepraszam że tak dawno nie dodawałam, ale jakoś czasu nie miałam. ;* Obiecuję dodać nowy rozdział w tygodniu bo nie będę mieć żądnych testów ani nic. <3 Rozdział chujowy, do dupy i bardzo krótki, ale jestem chora i cały dzień mnie łeb boli. :/ I tak się dziwię, że tyle udało mi się napisać .*.*. Pozdrawiam Angel. <3
1Komentarz = NN . ;*
Tagi: 5
21.04.2012 o godz. 21:10
-Justin ja czuję do ciebie to samo, zgadzam się zostać twoją dziewczyną.-powiedziałam i pocałowałam chłopaka w policzek.
Justin podniósł mnie i zaczął mną kręcić krzyczał i w ogóle.
-Dziękuję ci, nie wiesz jak bardzo jestem szczęśliwy.- powiedział z meegaa zacieszem.
-Chyba się domyślam.- zaśmiałam się.
Resztę wieczoru spędziliśmy na rozmawianiu i opowiadaniu o sobie, rodzinie itp.Potem Justin zawiózł mnie do domu, nie chciał mnie zostawić na krok, więc odprowadził mnie do drzwi,spojrzeliśmy sobie w oczy i pocałowaliśmy, był to długi i namiętny pocałunek. ;).Potem pożegnaliśmy się i weszłam do domu.Zdjęłam buty i poszłam na górę, spakowałam się, i poszłam do łazienki umyć włosy ciało i odświeżyć się.Wyszła z łazienki i skierowałam się do pokoju po laptopa. Porozmawiałam sobie z Zendaya i poszłam spać.
***************************** Następny Dzień*********
Z samego rana dostałam sms- a od Justina..
Przepraszam za wczoraj nie wiedziałem co gadam bo byłem pijany, nie jesteś już moją dziewczyną jesteś do tego za brzydka wolę być z Seleną..
Po przeczytaniu tej wiadomości łzy zaczęły lecieć po mojej twarzy, ale musiałam się ogarnąć, bo dzisiaj zakończenie roku szkolnego.Poszłam do łazienki żeby wziąć prysznic, umyć zęby uczesać się itp.Wyszłam ubrana w strój który sobie kupiłam i zeszłam na dół zrobić sobie śniadanie.Zrobiłam tosty z masłem orzechowym ( kocham je <3 ), wzięłam torbę i poszłam do szkoły.Zaczęłam nucić sobie piosenkę i tak doszłam do szkoły.Dyrektor gadał że będzie za nami tęsknił, szczerze to ja też będę za nim tęskniła.Najbardziej będę tęskniła za moją klasą teraz każdy z nas pójdzie w inną stronę i nie wiadomo czy jeszcze kiedyś się spotkamy. ;(. Popłakałam się, na szczęście pomalowałam się wodoodpornym tuszem do rzęs więc nie miałam czarnych zacieków.Potem poszliśmy do klasy pożegnaliśmy się i poszliśmy do domów.Po drodze wpadłam do kawiarenki po cappuccino,zobaczyłam tam Destiny ale coś było nie tak obok niej siedział Justin i Selena.Po chwili zobaczyli mnie i zaczęli się śmiać.Podeszłam do nich i spytałam się.
-Kurwa, Destiny myślałam że się przyjaźnimy, ale myliłam się wypierdalaj z mojego życia tak jak bieber. - powiedziałam a raczej wykrzyczałam i wyszłam.
Wiedziałam że Destiny nie jest chora, ona mnie unikała.Mogłam to przewidzieć, ale3 w dupie to mam nie będę martwiła się kimś kto ma mnie głęboko.Poszłam do parku, usiadłam na ławce i zaczęłam myśleć co będę robić we wakacje.Hmmmm... może pojadę na Florydę, albo na hawaje. Dobra muszę jeszcze nad tym pomyśleć, ale wiem że musi tam być gorąco.Po jakimś czasie rozmyśleń dosiadł się do mnie ciemny brunet z piwnymi oczami(ten po środku).
-Hej.-powiedział.
-Cześć.
-Jak masz na imię ?
-Demi a ty ?
-Zachary dla przyjaciół Zack.Co robi tutaj taka śliczna dziewczyna sama ?
-Myśli a co robi taki przystojny chłopak jak ty ?
-Próbuję zapomnieć o mojej dziewczynie, ale jakoś nie mogę.
-Sorry, że pytam, ale jak miała na imię twoja dziewczyna ?
-Znasz ją, to Selena Gomez.
-Chodziłeś z Seleną Gomez ?!
-Tak, i bardzo tego żałuję, bo zostawiła mnie dla tego pojebusa biebera.
-Widzę że mamy coś wspólnego bo ciebie rzuciła Selena Gomez dla Justina Biebera, a mnie Justn Bieber dla Seleny.
-Naprawdę chodziłaś z Justinem Bieberem ?!
-Tak jakby, ale mam na niego wyjebane.
-Aham.Ja już tutaj nie mam nikogo, zostałem sam.
-Nie zostałeś sam masz mnie. -powiedziałam i uśmiechnęłam się przyjacielsko.
-Dziękuję ci bardzo. -powiedział i mnie przytulił.
************************************************************
Przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale nie miałam na to czasu. Następny rozdział może w sobotę, ale nie obiecuję.
Pojawiła się nowa mordka w opowiadaniu..
Zachary Porter- Były chłopak Seleny Gomez.Miły sympatyczny i zabawny.Jest wokalistą w zespole Allstar Weekend( nie wiem jak to się pisze. XD)Jednak skrywa w sobie coś o czym wie tylko kilka osób..

2 komentarze = NN. :) Angel <3
O512003-300d7.jpg
Tagi: 4
15.03.2012 o godz. 16:11
Hmmm fajna okładka...Dobra muszę zacząć czytać, po 2 godz. przeczytałam pierwszą część. O kurwa jak ja to zrobiłam .?! Nie mam zielonego pojęcia, ale dobra teraz część 2 , przeczytanie zajęło mi ok. 3 godz potem wzięłam się za czytanie 3 i ostatniej części. Alleluja.!Skończyłam ją czytać o 3 w nocy,a przed sobą miałam jeszcze referat zaczęłam go szybko pisać skończyłam tak jakoś o 6 nad ranem, ale całe szczęście zajęcia miałam dzisiaj na 10 więc spokojnie się położyłam i poszłam spać....
*************Następny Dzień***************************
Obudziłam się na nie wyspana, ale był jeden plus dzisiaj mogę robić co chce bo nauczyciele będą szykowali wszystko na zakończenie roku szkolnego, więc luz. Wstałam poszłam do garderoby i wybrałam zestaw, następnie poszłam do łazienki żeby wykonać poranne czystości.Wyszłam ubrana i odświeżona, zeszłam na dół zrobiłam sobie śniadanie, wzięłam torbę i poszłam do szkoły. Zobaczyłam na zegarek a on wskazywał 9 :46. O kurwa co ja tyle robiłam.?1 Zaczęłam szybko biec w stronę szkoły po drodze potknęłam się i przypadkiem przewróciłam chłopaka w kapturze i okularach.
-Przepraszam nic ci nie jest.? - spytałam troskliwie.
-Nie ma sprawy, jak można się gniewać na taką ładną dziewczynę .? - powiedział i uśmiechnął się.
-Dzięki, a jak ty masz w ogóle na imię .?
-Justin a ty.?
- Demi, ej a mógłbyś ściągnąć okulary, bo wydaje mi się że skądś cię znam.- uśmiechnęłam się przyjacielsko.
-Dobra, ale obiecaj że nie będziesz krzyczeć.
-Ok, nie ma sprawy. - znowu jebnęłam smajla.
Zdjął okulary i kaptur a moim oczom ukazał się on.
-Ej ty jesteś Justinem Bieberem.? - spytałam
-Tak właśnie idę do szkoły a ty.? - uśmiechnął się
-Ja właśnie biegłam do szkoły, ale i tak już pierwsza lekcja się rozpoczęła, więc nie muszę się już spieszyć. - powiedziałam i dopiero potem przypomniało mi się o wypracowaniu.
-Mi też pierwsza lekcja się rozpoczęła, ej do jakiej szkoły chodzisz.?
-Do szkoły Washingtona( zmyślona nazwa.xd.)a ty.?
-Ja też.No to idziemy.? - powiedział i słodko się uśmiechnął.
-Wiesz co myślałam że jesteś zapatrzoną w siebie gwiazdką, ale myliłam się. - odwzajemniłam uśmiech
Nagle zobaczyłam stado dziewczyn biegnącymi za nami.
-O kurwa ale ludu, ale po co oni tak biegną.?
-Nie wiem przecież mam przebranie.
Popatrzyłam na niego i obaczyłam że nie ma na sobie okularów i kaptura.
-O ja pierdole już wiem dlaczego cię zauważyły, nie masz na sobie " przebrania " .!
-O kurwa, wiejemy.! -pociągnął mnie za rękę i zaczęliśmy uciekać.Dobiegliśmy do jakiegoś starego domu i tam się ukryliśmy.Był chyba po pożarze, bo wszystko było spalone, zniszczone,zawalały się fundamenty.Bałam się tam wejść ale Jus pociągnął mnie tam, więc nie miałam wyjścia.
-Ej a jak są tu karaluchy, pająki itd.?-spytałam zdyszana i przerażona.
-Ja bym się raczej martwił czy ten dom nie runie za 5 min.- powiedział ze śmiechem.
-Nie śmiej się tak, to w ogóle śmieszne nie jest.
-Nie śmieje się, ale gdy patrzę na tak ładną dziewczynę to uśmiech sam wchodzi na moje usta.-i znowu jebnął smajla.
-Dobra nie słódź, tylko chodź. - powiedziałam szeptem.
Wyszliśmy z tej ruiny i jakby nigdy nic udaliśmy się do szkoły, po drodze dużo się śmialiśmy i dużo opowiadaliśmy o sobie. Justin jest naprawdę fajny, żałuję że przedtem myślałam inaczej.Ale dobra koniec rozmyśleń, bo dotarliśmy już do szkoły.
-I tu nasze drogi się rozchodzą.- powiedział smutny Bieber.
-Hmm... zobaczmy, jaką masz teraz lekcję.?
-Historię a ty.? -zapytał z nadzieją.
-Niestety, tu nasze drogi się znowu spotykają.- uśmiechnęłam się do chłopaka.
-Naprawdę.?! Ale się cieszę, znaczy jestem bardzo zadowolony, że będę mógł cię poznać lepiej.
-Dobra idziemy czy, będziesz szekspira mi tu cytował.? - spytałam.
-Ehem " A ona jest słońcem"- zaśmiał się chłopak.
Nie wytrzymałam i zaczynałam się brechtać, po paru minutach się ogarnęłam i razem poszliśmy na lekcje.Baba była bardzo zdziwiona że zrobiłam to wypracowanie, a jak ja i ta moja magia. ( ;D )
Po oddaniu jej ten prac zaczęła się lekcja.Wszystkie inne lekcje minęły dość szybko wszystkie miałam z Justinem i na wszystkich byliśmy u dyrektora.Naprawdę świetnie się z nim bawiłam.Po zajęciach szliśmy razem do domu..
-Ej Demi, chciałbym się ciebie o coś spytać.-powiedział niepewnie.
-Wal śmiało. -uśmiechnęłam się przyjaźnie.
-Czy chciałabyś się ze mną umówić.? - spytał prosto z mostu.
No teraz to mnie zszokował, ale zgodzę się , pójdę na żywioł i zobaczę co będzie.A tak ogólnie Justin to fajny. miły i sympatyczny chłopak.
-Tak to o której.?- uśmiechnęłam się.
-Może być o 19 . ? - spytał.
-To do 19.- uśmiechnęłam się.
Dałam mu buziaka w policzek, lecz po tym nasze oczy się spotkały i pocałowaliśmy się..
*********** Oczami Justina***************************
Demi zgodziła się myślałem że nie wyrobie ze szczęścia,potem dała mi buziaka w policzek na pożegnanie, lecz po tym pocałowaliśmy się.Był to bardzo namiętny pocałunek, nigdy się tak nie czułem.Demi to cudowna dziewczyna, a ja się w niej zakochałem...
************Wracamy do Demi *************************
Po pocałunku powiedzieliśmy sobie do zobaczenia i każde z nas poszło własną drogą.Po wejściu do domu od razu udałam się do pokoju odrobiłam lekcje, potem zrobiłam sobie obiad i poszłam oglądać TV, leciały same nudy. Nim się spostrzegłam była już 17.Szybko pobiegłam się przygotować wzięłam prysznic, wysuszyłam włosy.Wybrałam zestaw, umalowałam się i zeszłam na dół.Usłyszałam dzwonek do drzwi, otworzyłam je i ujrzałam Justina.
-Witaj piękna.- powiedział i dał mi całusa w policzek.
-Hej idziemy czy będziesz tak się na mnie gapił do rana. -zapytałam uśmiechając się.
-Zapraszam do wozu. - powiedział takim głosem, że myślałam że za chwile wybuchnę śmiechem.
Po dotarciu na miejsce zobaczyłam że jesteśmy już po za miastem, była to mała polana obok której znajdował się mały strumyk.
-Ale tu ślicznie. -powiedziałam.
To miejsce wyglądało jak z bajki, milion świeczek stolik na którym jest położony jasno błękitny obrus na którym stoją 2 duże świeczki, jedzenie, 2 talerze widelce itp.
-Mam nadzieję że ci się podoba.- powiedział nieco zdenerwowany Justin.
Usiedliśmy do stołu i zaczęliśmy rozmawiać, jak zawsze było dużo śmiechu i żartów.Gdy nagle Justin wstał.
-Demi znam cię tylko jeden dzień, ale jestem pewien że jesteś tą jedyną, tą którą będzie u mego boku do końca życia
,Demi Maslow czy chcesz zostać moją dziewczyną.? - spytał na jednym tchu.
Odjęło mi mowę, ja czuje to samo wobec Justina, więc nie mam żadnych wątpliwości.
-Justin ja.....................................
************************************************************
Jak myślicie zgodzi się czy nie.? Przepraszam że nie dodawałam, ale teraz musi być przynajmniej jeden komentarz, by pojawił się nn.Pozdrawiam Angel <3
1 komentarz = NN. ;)
Tagi: 3
14.02.2012 o godz. 22:03
**************Następnego Dnia******************
Obudziłam się wyspana, jak codziennie wykonałam wszystkie poranne czynności i ubrałam(bez skarpetek i kurtki) i zeszłam na dół, na śniadanie.Ej ale coś było nie tak : cisza, spokój, kurwa to znaczy że pomyliłam domy, ale przecież wczoraj nie byłam na imprezie.Nagle zauważyłam na stole karteczkę...
Demi, ja i twoi bracia wyjeżdżamy na wakacje, u siebie w pokoju masz kartę kredytową jak zabraknie ci pieniędzy to zadzwoń. Mama.Ja pierdole wybyli.!Nie będzie tutaj nikogo przez jakieś 3 mies. , bo jak moja mama se robi wakacje to na jakieś 6 mies. wyjeżdża.! Zaczęłam tańczyć swój taniec radości i zaczęło mi odwalać. Po jakiś 20 min. ogarnęłam się i spojrzałam na zegarek, o kurwa już 8:20 .?! Baba od biologii mnie zabije. A w dupie to mam, dzisiaj nie idę do szkoły.Więc poszłam do salonu i włączyłam sobie telewizor i zaczęłam oglądać jakiś serial, po jakiś 5 min. znudził mi się, więc poszłam na dwór do galerii kupić sobie ciuchy na zakończenie roku bo to już za 2 dni.Kupiłam sporo rzeczy nie tylko na zakończenie roku. Ale ten zestaw bardzo mi się spodobał kupiłam jeszcze dwa zestawy i poszłam do domu. Spojrzałam na zegarek i zobaczyłam że jest już piętnasta, więc wzięłam się za robienie obiadu, zrobiłam zupkę amino i poszłam do swojego pokoju ją zjeść i włączyć komputer.Zadzwoniłam jeszcze do Zendayi żeby weszła na czat to sobie pogadamy.Po chwili zobaczyłam że jest już dostępna.
-Hej co tam w szkole.?
-Hej, hmm od czego tu zacząć od tego że do naszej szkoły przyszedł nowy uczeń, że baba od biologii odeszła na emeryturę czy od tego że na jutro mamy przeczytać książkę i napisać samodzielnie wypracowanie na 12 stron.
-Że kurwa co.?! Nowy uczeń.?!
-No tak a może chcesz tytuł tej książki co.?
-A dajesz, lubię oglądać okładki.- i uśmiechnęłam się najmocniej jak potrafię.
-Heh, więc ta książka to Potop 1, 2 i 3.
-Chyba coś ich jebie, kto to nam wogóle zadał.?
-A kto inny jak nie baba od historii tylko, że ona zadała nam część 1, baba od polskiego część 2, a 3 dał nam dyrko..
-Dyrko też przeciwko nam, ja pierdole myślałam że to równy gość.
-Ja w sumie też, ale dobra muszę kończyć ,bo musze jeszcze to "coś" przeczytać.Pa pa.
-Ok, powodzenia. Pa pa.
Pożegnałyśmy się i zakończyłyśmy rozmowę.Dobra to teraz muszę lecieć do biblioteki po te książki.Ubrałam się i poszłam do tej biblioteki.Zobaczyłam w niej mojego byłego chłopaka Zayana..
-Cześć Demi, co tam u ciebie.?
-Hej, wszystko w porządku mama z braćmi wybyła na 3 mies. mam chatę tylko dla siebie czego można jeszcze więcej chcieć.A co tam u ciebie.?
-Wszystko w porządku, ktoś ci mówił że mamy na jutro cały potop przeczytać.?
-No właśnie w tej sprawie jestem - powiedziałam i się słodko uśmiechnęłam.
-Ale ty masz przejebane bo właśnie ktoś wziął ostatnie 3 książki.
-Kto.?!
-A ja.!!
Zayan zaczął uciekać po całej bibliotece, nie był za szybki bo po jakiś 15 min. go dogoniłam, ale przy tym ozwaliłam z 7 regałów z książkami i chyba jeden komputer.Dorwałam go i skoczyłam mu na grzbiet.
-I tak już mi nie uciekniesz więc oddawaj mi te książki.!
-Założymy się - uśmiechnął się cwaniacko.
-Ej patrz Lady Gaga za tobą.!
-Gdzie.?!
W tym czasie zdążyłam zeskoczyć z jego grzbietu, wziąć mu te książki i zapisać na swojej karcie bibliotecznej. A on jak debil chodził i szukał Gagi. Miałam z niego nie zły ubaw, po jakiś 15 min. się ogarnęłam, zapłaciłam za szkody ,które wyrządziłam i poszłam do domu. Umyłam się, przebrałam w piżamkę i zaczęłam czytać tą lekturę.....
****************************************************
Przepraszam że tak długo nie dodawałam, ale byłam chora i dopiero teraz dochodzę do siebie ;). Rozdział jak zawsze krótki i do dupy.Pozdrawiam Angel <3
Tagi: 2
10.02.2012 o godz. 16:28
Wstałam jak zawsze w rok szkolny, czyli o 6:30, poszłam do łazienki i wykonałam wszystkie czyności typu umycie włosów, ciała uczesanie się itd. Weszłam do pokoju i wybrałam ten zestaw i poszłam na dół. Oczywiście od razu usłyszałam moich braciszków.
- Mamo.! Czy ja musze ich odprowadzać.?!. Powiedziałam z ironią.
-Tak, musisz. Odpowiedziała mama.
Ja pierdole niedługo nie wyrobie, nie dość, że z nimi mieszkam to jeszcze muszę do szkoły odprowadzać. A mama siedzi w swoim biurze.Czasami myślę że jestem sama, tata odszedł gdy miałam 5 lat. Od tej pory wogóle się nie odezwał.Dobrze że mam Destiny, nie wiem co bym zrobiła, gdyby jej nie było.To prawdziwa przyjaciółka, która nie zostawi cię nigdzie....
Zjadłam śniadanie wzięłam Dylana i Cola za ręke i poszliśmy do szkoły, po drodze zaszliśmy jeszcze po Destiny.
-Hej. A co ty kurwa przedszkole zakładasz czy co.?- zapytała się przyjaciółka.
-Hej.Nie zakładam przedszkola,ale bede ich od dzisiaj codziennie odprowadzała do szkoły.
-Ty masz przejebane. Dobrze że ja nie mam rodzeństwa.
Po tej jakże długiej rozmowie ;D ruszyliśmy do szkoły..
-Ej jaką masz pierwszą lekcję.?-zapytałam się Des.
-Matme. -skrzywiła się.
-Kurwa, a ja mam fizykę.To zobaczmy drugą lekcje, ja mam w-f a ty.?
-Chemie. - powiedziała wkurwiona Des.
-No ja pierdole to my wogóle się nie będziemy dzisiaj widziały .
-Ale zostają nam jeszcze przerwy.- powiedział rodośniej.
-No fakt , ale dobrze wiesz że....
I nagle zadzwonił dzwonek na lekcje. Pożegnałyśmy się i poszłyśmy do klas.Ja oczywiście jak zwykle weszłam ostatnia, ale na szczęście babki jeszcze nie było. Przemknęłam cicho jak pantera do ławki, gdzie było wolne miejce. Zobaczyłam tam dziewczynę może młodszą ode mnie.
-Hej jestem Demi, a ty.?
-Cześć. Zandaya miło mi - powiedziała Zay i uśmiechnęła się przyjaźnie.
-Jesteś nowa.? Bo nigdy cię tutaj nie widziałam.
- Tak niedawno się przeprowadziłam.
I tak minął mi cały dzeń na gadaniu z Zay, naprawdę polubiłam ją. A Des .?! Miała mnie w dupie, totalnie mnie olewała czasami myśle czy ta przyjaźń jest taka prawdziwa...
***********************************************************
Rozdział do dupy i krótki tak wiem , przepraszam że usunęłam tamte rozdziały ale na tamto nie miałam już pomysłu więc zaczynam od nowa ;) Mam nadzieję że się wam spodoba ;** Angel <3
Tagi: Come back .! D
05.02.2012 o godz. 21:11

Zendaya Coleman - nowa przyjaciółka Demi ma 15 lat.
Zendaya.jpg
05.01.2012 o godz. 22:07

Jasmine Villegas -szkolny plastik.Koleguje się z Bellą i Kat.Podkochuje się w Zaynie...
Jasmine-V-jasmine-villegas-14524475-600-450.jpg
05.01.2012 o godz. 22:05

Kat Simpson - szkolny plastik.Koleguje się z Bellą i Jasmine jest fanką Justina Biebera..
Barbies_01_1387534a.jpg
05.01.2012 o godz. 22:02

Bella Jonhson - szkolny plastik.Kiedyś najlepsza przyjaciółka Demi teraz największy wróg...
913be7b0019c8be7dffd977b6aa1dd52.jpg
05.01.2012 o godz. 22:00

Zayn Malik - były chłopak Demi nadal coś do niej czuje ale boi się jej to powiedzieć.Miły i zabawny chłopak ma 18 lat
Malik001.jpg
05.01.2012 o godz. 21:57

Nowi bohaterowie
Selena Gomez- pusta rozpuszczona gwiazdka, która myśli że może mieć wszystko ma 19 lat i chodzi z Justinem Bieberem (ich związek to tylko ustawka ale ona myśli że jest prawdziwy)

selena_gomez_dla_mamy.jpg
05.01.2012 o godz. 21:55

Destiny Cyrus to najlepsza przyjaciółka Demi są nierozłączne znają się od piaskownicy .Kocha Justina Biebera ma świra na jego punkcie już niedługo zrobi coś czego będzie żałowała do końca życia , czy to zdecyduje o ich przyjaźni....
no_files_added_yet_by_Klaamka.jpg
Tagi: bohaterowie
07.11.2011 o godz. 19:40

Justin Bieber
thumbs300x250.jpg
Tagi: bohaterowie
07.11.2011 o godz. 19:36

Mam na imię Demi Maslow mam 17 jestem zwyczajną nastolatką.Mam dwójkę rodzeństwa najgorsze to to że są to bliźniacy Dylan i Cole mają po 9 lat a zachowują się jakby mieli 2 lata.Lubie Rihanna , Eminema , Demi Lovato i wiele wiele innych artystów ,nie lubię Justina Biebera . Moim zdaniem Bieber to zapatrzony w siebie arogancki laluś , który mysli tylko o tym czy fryzura mu sie dobrze ułożyła...



Demi Maslow






demiLovato3.jpg
07.11.2011 o godz. 19:31
angelika23265
Życie potrafi zaskakiwać.
O mnie: Mam na imię Angelika i pisze to "coś". :D
statystyki